Występowanie i eksploatacja diamentów

Diamenty afrykańskie. Odkrycie złóż południowoafrykańskich, które od ponad stu lat odgrywają wielką rolę w produkcji diamentów, przypada na połowę XIX w. W Europie od dawna wiedziano, że w południowej Afryce znajdują się diamenty, ale aż do 1867 r. nikt nie umiał dokładnie określić miejsca ich występowania. Poniższy opis został zaczerpnięty z książki polskiego geografa i botanika — Antoniego Rehmana, pt. Podróże po Afryce.
Historia ich odkrycia jest następująca:

Pierwszy diament znalazły dzieci holenderskiego kupca Jacobsa, zamieszkałego w okolicy Kapsztadu i używały go do zabawy. Jeden z poszukiwaczy diamentów, van Niekierk, spostrzegłszy w rękach dzieci kamień, o którego wartości nie był jeszcze zupełnie przeświadczony, poprosił panią Jacobs, aby mu go sprzedała. Odpowiedziała na to, że szkłem nie handluje, ale jeżeli mu bardzo na tym zależy, może sobie kamyk zatrzymać. Powróciwszy do Kapsztadu van Niekierk pokazał kamień swoim przyjaciołom i znajomym, wyrażając przypuszczenie, że może to być diament, po czym posłał go do eksperta geologa dr Atherstone, który stwierdził z całą stanowczością, że jest to istotnie bardzo piękny diament. Diament ten, lekko zabarwiony, ważył w surowym stanie 22 karaty; w kilka dni później został zakupiony przez ówczesnego gubernatora kolonii — Wodehouse’a za cenę 500 funtów szterlingów.

Wiadomość ta zelektryzowała całą kolonię i wkrótce znalazło się kilku przedsiębiorczych poszukiwaczy, którzy wyruszyli na północ od rzeki Garip szukać szczęścia. Pierwsze próby były nadzywczaj trudne, bo nie wiedziano, gdzie szukać; pomimo to od marca 1869 r. znaleziono 20 diamentów. Nadzieje znacznie wzrosły, gdy nadeszła wiadomość, że jeden z poszukiwaczy, Louis Hound, znalazł u naczelnika Kafrów — Sebonella dziesięć pięknych diamentów, które z wszelką pewnością pochodziły znad rzeki Vaal.

W tym czasie znaleziono również jeden z najpiękniejszych diamentów afrykańskich, znany pod nazwą Gwiazdy Afryki Południowej (Star I of South Africa). Diament ten znajdował się w posiadaniu pewnego czarownika Kafra, który nosił go w skórzanym woreczku wraz z kolorowymi I kamykami, kostkami i kołeczkami, używanymi do sztuczek magicznych. Kamień ten zauważył przypadkowo van Niekierk i domyślając się wysokiej jego wartości, wyraził chęć nabycia. Czarownik nie chciał go sprzedać, gdy jednak obiecano mu w zamian wóz z pełnym zaprzęgiem wołów, pokusa okazała się zbyt silna i kamień stał się własnością poszukiwacza. W kilka dni później nabyli go bracia Lilienfeld z Kapsztadu za 11 tys. funtów szterlingów. Kamień ten odznaczał się nadzwyczajną czystością, był wielkości orzecha włoskiego i ważył 83 karaty.

Wiadomość o tych odkryciach wywołała w Europie, a zwłaszcza w Anglii, niemałą sensację. Londyński handlarz diamentów, Harry Emmanuel, wysłał do Afryki Południowej specjalistę—górnika Gregory’ego. Gregory — po zapoznaniu się z miejscowymi warunkami geologicznymi — orzekł, że cała historia diamentów jest wymysłem obliczonym na spekulację. Opinię swą ogłosił nawet i uzasadnił w naukowym czasopiśmie „Geological Magazine”, co wywołało żywe oburzenie i dyskusję.

Na początku 1870 r. znaleziono już znaczną ilość diamentów, wskutek czego i liczba poszukiwaczy powiększała się z każdym dniem. Gromadzili się oni głównie nad brzegami rzeki Vaal, ale o właściwych pracach nie było jeszcze mowy. Poszukiwacze diamentów wędrowali we wszystkich f kierunkach, idąc pod słońce i podnosili z ziemi każdy połyskujący kamień. Między tysiącem okruchów kwarcu i miki zdarzały się czasem jeden lub dwa diamenty, które nagradzały trud szukających. Inni rozkopywali ziemię i wysuszywszy ją na słońcu szukali w niej diamentów.

W początku 1872 r. znaleziono w pobliżu fermy Dutoitspan, oddalonej o 25 mil angielskich od rzeki Vaal, kilka drobnych diamentów. Na tę wieść zbiegło się tutaj kilkudziesięciu górników i rozpoczęło poszukiwania z dość dobrym wynikiem. Otrzymali oni za 10 szylingów pozwolenie od : właścicieli fermy na kopanie. Kilku górników rozpoczęło poszukiwania również w głębszych warstwach ziemi, wbrew panujących ówcześnie poglądom, że diamenty znajdują się tylko na powierzchni. Pierwsza próba j wykazała od razu gołosłowność tego twierdzenia, ponieważ na niewielkiej głębokości pod ziemią znaleziono kilka ładnych kamieni. Odkrycie to spowodowało bardzo ważne zmiany w poszukiwaniach. Zaniechano robót na j powierzchni i zaczęto kopać głębiej. W okolicy Dutoitspan zgromadziło się około dwudziestu tysięcy ludzi. Kopano wszędzie, ale wkrótce okazało się, że diamenty znajdują się tylko w niebieskim ile wypełniającym kilka połączonych ze sobą zagłębień, wskutek czego poszukiwania skupiły się w tych miejscach. Równocześnie znaleziono ślady diamentów w pobliżu fermy niejakiego De Beera i rozpoczęto tam poszukiwania. Miejsce to było bogatsze od poprzedniego — w ciągu pierwszych trzech miesięcy uzyskano półtora tysiąca diamentów.

Najważniejszego jednak odkrycia dokonano w lipcu tegoż roku na północ od rzeki Vaal. Miejsce to okazało się niezmiernie bogate. Nowa kopalnia, zamknięta z czterech stron skalistymi ścianami, początkowo otrzymała nazwę New Rush, następnie Kimberley.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *