Mity i legendy o kamieniach szlachetnych – Historia

Niewątpliwie najdawniejszą formą ozdób z kamieni szlachetnych były naszyjniki. Najstarsze miały charakter bardzo prymitywny. Składały się z okrągławych lub wydłużonych paciorków wykonanych najczęściej z różnych odmian kwarcu i chalcedonu, zwłaszcza karneolu. Zachowały się również naszyjniki bursztynowe sprzed kilku tysięcy lat. Nefryt, używany już przez człowieka przedhistorycznego do wyrobu narzędzi i broni, był także bardzo cenionym surowcem do wyrobu amuletów i symboli władzy oraz różnych przedmiotów artystycznych, jak wazy, czarki, posążki bóstw itp.

Dopiero jednak umiejętność polerowania kamieni i obróbki metali (epoka brązu) rozszerzyły zastosowanie kamieni szlachetnych. Oprawiano je najczęściej w złoto i srebro; znane są także ozdoby z brązu z osadzonymi w nich kamieniami.

W starożytności kamienie szlachetne były nie tylko oznaką bogactwa, lecz często miały także charakter amuletów i talizmanów. Wielu kamieniom przypisywano własności lecznicze, innym znów — trujące, niektóre miały chronić ich właściciela m.in. przed ukąszeniem węży i skorpionów, czy przed złym spojrzeniem mogącym sprowadzić nieszczęście. Wiara w lecznicze i magiczne właściwości sproszkowanych kamieni szlachetnych przetrwała aż do późnego średniowiecza, a gdzieniegdzie i do czasów późniejszych.

Aby podnieść piękny wygląd kamieni szlachetnych, już w starożytności zaczęto je szlifować i polerować. Artyści greccy sławni byli z rzeźbienia kamieni szlachetnych. Licznie zachowane greckie i rzymskie kamee (podobnie jak i starożytne rzeźby) budzą do dziś podziw. Oprócz wypukłego rzeźbienia kamei stosowano również rzeźbienie wklęsłe (intaglia), używane do odciskania pieczęci na wosku lub laku.

W starożytnej Persji wykonywano z drogocennych kamieni nie tylko naszyjniki i bransolety, lecz ozdabiano nimi tarcze, wazy, szkatułki, a także stroje i niekiedy sprzęty, zwłaszcza trony panujących.

W średniowieczu stosowano w celach zdobniczych najczęściej te same kamienie szlachetne co w starożytności, a więc rubiny, szafiry, szmaragdy, granaty, diamenty, topazy, chryzolity, turkusy, lapis lazuli, różne odmiany kwarcu (kryształu górskiego, czyli skalnego) i chalcedonu. Pierścienie biskupów i innych dostojników kościelnych zawierały najczęściej szafiry i ametysty, szczególnie bardzo cenione odmiany ciemnofioletowe.

Duże znaczenie astrologii w średniowieczu było powodem, że niejednokrotnie zalecano noszenie ozdób z różnych kamieni, zależnie od miesiąca urodzenia. Urodzonym w styczniu (znak zodiaku Wodnik) powodzenie miał przynosić hiacynt (czerwonawa lub żółtawa odmiana cyrkonu), w lutym (znak zodiaku Ryba) — ametyst, w marcu (Baran) — jaspis, a także heliotrop (odmiana chalcedonu) i turmalin, w kwietniu (Byk) — szafir, w maju (Bliźnięta) — agat, w czerwcu (Rak) — szmaragd, w lipcu (Lew) — opal, a także rubin, w sierpniu (Panna) — karneol, we wrześniu (Waga) — chryzolit, w październiku (Skorpion) — akwamaryn, w listopadzie (Strzelec) — topaz, w grudniu (Koziorożec) — chryzopraz i turkus. Z czasów tych pochodzi przetrwałe gdzieniegdzie do czasów dzisiejszych zabobonne przekonanie, że opal przynosi nieszczęście.

Przez długie wieki skarbce maharadżów indyjskich słynęły ze wspaniałych kamieni szlachetnych. W XVII w. francuski podróżnik Tavernior, któremu pozwolono obejrzeć wiele tych skarbów, przywiózł do Europy kamienie, które wzbudziły prawdziwe zdumienie i podziw. Jeszcze i dzisiaj w Indiach można niekiedy w czasie uroczystości zobaczyć stroje iskrzące się od złota i kamieni szlachetnych, przypominające opisy z „Baśni 1000 i jednej nocy”.

Również i w krajach Europy kochano się w klejnotach. Korony i berła panujących były wysadzane drogocennymi kamieniami, ozdabiano nimi szaty duchownych, inkrustowano naczynia kościelne, zwłaszcza kielichy i relikwiarze oraz oprawy cennych ksiąg.

Drogie kamienie stanowiły nierzadko ozdobę broni, zwłaszcza rękojeści mieczów, sztyletów i szabel. Także ubiory panujących i możnych były w minionych wiekach bogato zdobione wspaniałymi kamieniami szlachetnymi o wysokiej wartości. Perły, nieraz znacznej wielkości, często zdobiły stroje kobiece.

W dawnej Polsce również istniało zamiłowanie do kamieni. Po zaginięciu korony Bolesława Chrobrego, Władysław Łokietek kazał wykonać nową złotą koronę, która miała być wysadzana licznymi kamieniami (117 większych i 280 mniejszych) i perłami (w liczbie 90). Bogaty w drogie kamienie był skarbiec koronny za ostatnich Jagiellonów, o czym świadczą zapisy inwentarzowe. Na ich podstawie można stwierdzić, że skarby te nieraz zastawiano w czasie potrzeb wojennych, nie zawsze je potem wykupując. W ten sposób miał przepaść diament o olbrzymiej wartości. Po upadku Powstania Kościuszkowskiego i wkroczeniu Prusaków do Krakowa klejnoty koronne przechowywane w skarbcu na Wawelu zostały wywiezione do Berlina, skąd już nigdy nie wróciły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *